Bliźniaki na terapii logopedycznej – i co wtedy? Po godzinie dla każdego? Po 30 minut? A może godzina wspólnie? Jeśli choć raz w Twoich drzwiach stanęły dwie krople wody (podobne do siebie mniej lub bardziej), to stanęło przed Tobą wyjątkowe wyzwanie. Zazwyczaj przychodzą z bardzo podobną trudnością, ale szybko okazuje się, że ich kompetencje są na zupełnie innych poziomach. Jedno dziecko jest odważniejsze,i chętnie przejmuje inicjatywę. Drugie prezentuje typ obserwatora – potrzebuje czasu, jest wycofane i z bezpiecznej odległości przygląda się temu, co się dzieje. No i co wtedy zrobić? Prowadzić zajęcia razem czy oddzielnie? Mam na to swój sprawdzony model pracy i chętnie Ci o nim opowiem.
Bliźniaki na terapii logopedycznej – pierwsze spotkanie, czyli dlaczego warto zacząć razem
Przeważnie pierwsze zajęcia robię razem. Ma to ogromne znaczenie dla poczucia bezpieczeństwa dzieci. Bliźniaki są ze sobą niezwykle zżyte i w nowym miejscu wspierają się nawzajem. Wspólny start pozwala im się zaprzyjaźnić z gabinetem, otworzyć i oswoić z nową sytuacją.
Dla mnie jako dla specjalisty to idealny moment na obserwację. Podczas wspólnej zabawy dokładnie sprawdzam sobie, co które dziecko ma na jakim poziomie. Przyglądam się ich kompetencjom w zakresie:
- funkcji poznawczych,
- umiejętności komunikacyjnych,
- relacji społecznych i interakcji.
To wtedy bardzo wyraźnie widać różnice w ich zachowaniu i dynamikę, jaka między nimi występuje.
Rozdzielenie zajęć – jak wygląda organizacja
Po pierwszych wspólnych diagnozach i obserwacjach przechodzę do kolejnego etapu – rozdzielam dzieci. Zajęcia w danym dniu nadal trwają łącznie godzinę, ale dzielę je na pół: po 30 minut dla każdego żuka indywidualnie.
Za tą decyzją stoi bardzo konkretny cel. Bardzo zależy mi na tym, aby każde z tych dzieci miało szansę zbudować swoje kompetencje na dobrym poziomie. Pragnę, aby miały pełną uwagę terapeuty – absolutnie niepodzieloną na pół.
Gdybyśmy prowadzili terapię wyłącznie w parze, dużo sprawniejsze i bardziej odważne dziecko naturalnie zdominowałoby zajęcia. Przejmowałoby inicjatywę, odpowiadało na pytania i zgarniało większość uwagi, podczas gdy mały obserwator wycofałby się jeszcze bardziej. Pracując indywidualnie, dajesz przestrzeń temu mniej śmiałemu maluchowi, by mogło rozwinąć skrzydła bez presji i bez porównywania się z bratem czy siostrą.
Budowanie poczucia wartości i wyrównywanie kompetencji
Praca w podziale 2×30 minut trwa tak długo, aż wyrównam kompetencje obojga dzieci. W tym czasie budujemy poczucie własnej wartości zarówno jednego, jak i drugiego malucha. Zawsze zwracamy uwagę na indywidualne zasoby, możliwości i ograniczenia każdego z nich.
Gdy widzę, że dziecko powściągliwe nabrało pewności siebie, a jego kompetencje komunikacyjne i społeczne wzrosły, przychodzi moment na powrót do pracy w grupie. Dopiero wtedy znów łączę dzieci na wspólne spotkania. Wówczas oboje wchodzą na zajęcia z zupełnie innego poziomu – jak równorzędni partnerzy.
Pamiętaj o indywidualnym podejściu
Każde dziecko to osobna historia, osobny temperament i inne tempo rozwoju. Naszą rolą w gabinecie jest dostrzec te niuanse i tak pokierować terapią, by żaden maluch nie czuł się w cieniu drugiego. Dając dzieciom indywidualny czas i skupienie, dajesz im najlepszą możliwą bazę do rozwoju.
Na koniec
Prowadzenie terapii rodzeństwa czy bliźniaków bywa wymagające, ale dając każdemu maluchowi pełną uwagę, budujesz nie tylko mowę, ale i ogromne poczucie własnej wartości u małego pacjenta. A przecież o to w naszej pracy chodzi!
Chcesz porozmawiać o innych przypadkach z gabinetu i wymienić się doświadczeniami? Dokładnie o takich sytuacjach dyskutujemy w Klubie Logopedów. Dołącz do społeczności, aby być na bieżąco z wartościowymi materiałami.
Trzymajcie się cieplutko.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Co zrobić, gdy bliźniaki nie chcą się rozdzielić na pierwsze 30 minut?
Jeśli dzieci mocno przeżywają rozłąkę, nie rób nic na siłę. Przeprowadź jeszcze jedno lub dwa spotkania razem, aby umocnić ich poczucie bezpieczeństwa w gabinecie, a dopiero potem spróbuj stopniowo wprowadzać pracę indywidualną.
Czy rodzic powinien być obecny w gabinecie podczas dzielonych zajęć?
To zależy od potrzeb dzieci i zasad panujących w Twoim gabinecie. Często na pierwszych indywidualnych połówkach rodzic może zostać z dzieckiem, które aktualnie ma zajęcia, a drugi opiekun zabiera drugiego malucha na spacer lub do poczekalni.
Jak wytłumaczyć rodzicom potrzebę podziału zajęć na dwa razy po 30 minut?
Wyjaśnij rodzicom, że podzielenie godziny pozwala poświęcić każdemu dziecku 100% uwagi specjalisty. Dzięki temu bardziej wycofane dziecko nie jest zdominowane przez odważniejsze rodzeństwo, co przynosi szybsze i trwalsze efekty terapii.
Kiedy wiadomo, że to już moment na ponowne połączenie bliźniaków na terapii?
Momenty na ponowne połączenie rozpoznasz po tym, że wycofany dotąd maluch pewniej komunikuje swoje potrzeby, nie boi się podejmować prób i wyrównał swoje kompetencje poznawcze oraz społeczne do poziomu rodzeństwa.
O autorce