Wiecie, że mowa jest jednym z najważniejszych przejawów społecznego zachowania człowieka? Jako akt procesu porozumiewania się, odgrywa ogromną rolę w kontaktach interpersonalnych. Dlaczego? Ponieważ pozwala na wymianę myśli, odczuć i emocji. Dla dziecka nauka języka jest jednym z największych wyczynów intelektualnych, a okres przedszkolny to najważniejszy etap w tej drodze. Szczególnie w momencie, w którym pojawiają się charakterystyczne dla wieku cechy rozwoju mowy, np. seplenienie czy substytucje. Czy one zawsze wymagają konsultacji z logopedą? Czy może znikają samoistnie?
Czym jest dysproporcja językowa?
Dysproporcja językowa to różnice w poziomie opanowania systemu językowego oraz umiejętności komunikacyjnych między dziećmi w tym samym wieku. Jej przyczyna wcale nie musi być poważna – wystarczy, że maluchy pochodzą z różnych środowisk. Co więcej, każda rodzina ma swój własny kod językowy oraz dostęp do dóbr kultury. A to wszystko przecież składa się na umiejętność poruszania się w systemie językowym. Wpływać na to mogą też wspomniane na początku charakterystyczne dla danego wieku „wady” wymowy.
Mam tutaj na myśli przede wszystkim seplenienie i substytucje (czyli zastępowanie trudnych głosek prostszymi). Nie są to stricte wady ani zaburzenia, a raczej standardowy etap rozwoju mowy. U niektórych dzieci są bardzo wyraźne, u innych niemal niezauważalne. Raz trwają krótko, drugi raz są dłuższą trasą do pokonania przez żuka w rozwoju mowy.
Czym jest mowa dla rozwoju dziecka?
1. Fundament relacji społecznych
Język i mowa idą tutaj ze sobą w parze. Bez nich trudno mówić o rozwoju osobowości. To dzięki nim może nawiązywać i utrzymywać prawidłowe relacje, zyskuje możliwość swobodnej wymiany myśli, przekazuje swoje odczucia, przeżycia, emocje czy buduje poczucie spełnienia i bycia szczęśliwym dzięki świadomości, że jest słuchane i rozumiane przez innych.
2. Narzędzie rozwoju poznawczego i intelektualnego
Jeśli mowa rozwija się prawidłowo, a maluch każdego dnia ma szansę uczyć się nowych zagadnień językowych, to zmienia się kilka rzeczy.
- Jedną z nich jest jego percepcja świata. Sfera werbalna to nieodłączny element poznawania rzeczywistości oraz wpływania na nią.
- Drugą z nich jest rozbudowany proces myślowy. Mowa determinuje sposób myślenia, planowanie działań i łączenie przyczyn oraz skutków w jeden, spójny ciąg.
- Trzecią jest osobowość. Mowa pozwala wyrazić to, co mamy w środku – np. pasje czy emocje.
Dlatego jako logopeda zawsze powtarzam, że wczesna interwencja logopedyczna jest bardzo ważna. Mowa to nie są tylko dźwięki, które wydobywają się z naszych ust. To narzędzie i bodziec, które wpływają na to, kim jesteśmy – nie tylko dla innych, ale również dla siebie.
3. Czynnik wyrównywania szans
Mowa pełni funkcję narzędzia pozwalającego na usuwanie dysproporcji językowych. Dzięki edukacji przedszkolnej, która stymuluje rozwój języka, dzieci z różnych środowisk mogą wyrównać swoje szanse edukacyjne. Mogą też szybciej nauczyć się poprawnej wymowy – bez spłaszczania czy zamiany głosek.
4. Wskaźnik prawidłowego rozwoju fizjologicznego
Prawidłowa mowa jest także ściśle powiązana ze sprawnością fizyczną organizmu. Jej rozwój zależy m.in. od:
- prawidłowego funkcjonowania słuchu fizjologicznego i fonemowego,
- sprawności aparatu artykulacyjnego (warg, języka, podniebienia,.
- odpowiedniego przebiegu funkcji fizjologicznych, takich jak oddychanie, połykanie, gryzienie i żucie.
Czy każdy problem z mową wymaga konsultacji z logopedą?
Choć rozwój mowy jest procesem naturalnym, wymaga on czujności ze strony dorosłych. Badania wykazują, że w grupie przedszkolnej aż 75,23% dzieci może wymagać zakwalifikowania do zajęć wspomagania rozwoju mowy lub terapii logopedycznej.
Nie każda trudność jest wadą, jednak wczesna diagnoza jest bardzo ważna – im wcześniejsza reakcja, tym lepsze efekty czy szansa na zniwelowanie złych nawyków. Rodzice i nauczyciele powinni wspierać proces nabywania mowy, a w przypadku zauważenia nieprawidłowości – takich jak brak pionizacji języka, wady zgryzu czy trudności z realizacją konkretnych głosek (np. syczących lub szumiących) – konsultacja ze specjalistą jest niezbędna.
Warto jednak podejść do tego zdroworozsądkowo – jeśli maluch sepleni w wieku 3 lat, to jest całkowicie normalne zjawisko. Podobnie jest w przypadku wymawiania r jako j czy sz jako s. Takie trudności w mowie najczęściej mijają same. Chociaż poprzez słowo „same” mam na myśli poprzez kontakt z rówieśnikami i innymi dorosłymi w sytuacjach innych niż te bezpieczne, domowe.
Wychowanie przedszkolne a dysproporcje językowe i cechy charakterystyczne dla rozwoju mowy w danym wieku
Wiek przedszkolny (od 3 do 6-7 roku życia) to czas, w którym dziecko ma ogromną energię i twórczą postawę wobec języka. Nie ma rzeczy niemożliwych – choćby brakowało żukowi zębów, będzie gadać jak katarynka, chłonąc przy tym wszystkie nowe informacje, w tym słowa, dźwięki i akcenty. Nie musi nawet się szczególnie starać, a wiedza po prostu „wlewa” mu się do głowy.
Dlatego wychowanie przedszkole jest tak ważne. Nie ma znaczenia, z jakich środowisk pochodzą dzieci, jak dużej jest zaangażowanie dorosłych w jego rozwój, czy na co dzień ma styczność z gwarą, czy nie – w tej przestrzeni ma szansę wyrównać każdy „dołek” na swojej drodze. Przedszkole to miejsce wspomagania funkcji, które nie rozwijają się prawidłowo. Daje możliwość także wczesnego przeprowadzenie badań przesiewowych i objęcia malucha specjalistyczną opieką. Jest też idealnym sposobem na wypracowanie poprawnej mowy przed pójściem do 1 klasy, wspierając rozwój motoryki małej i dużej, a także percepcji słuchowej.
Chcąc nie chcąc – dziecko z dysproporcjami językowymi czy trudnościami w wymowie takimi jak substytucje nauczy się wszystkiego, z czym się zetknie.
Czy kontakt z rówieśnikami może zniwelować drobne wady wymowy?
Kontakt z rówieśnikami jest, obok postawy świadomych rodziców, jednym z najważniejszych czynników stymulujących rozwój mowy dziecka, szczególnie po osiągnięciu 3-4 roku życia. Choć samo przebywanie w grupie nie zawsze wystarczy do usunięcia utrwalonych wad (takich jak sygmatyzm czy rotacyzm, które wymagają profesjonalnych ćwiczeń), to wspólna zabawa i interakcje motywują żuka do doskonalenia komunikacji. Poniekąd też przymuszają, bo jeśli maluch powiedział coś, a drugie dziecko go nie zrozumiało, to będzie musiał wypracować nowy sposób komunikacji.
Wychowanie przedszkolne jako pole do niwelowania dysproporcji językowych
Rozwój mowy nie jest jedynie nauką poprawnej artykulacji głosek, ale skomplikowanym procesem budowania tożsamości dziecka. To właśnie w przedszkolu, poprzez codzienne interakcje z rówieśnikami, maluch przechodzi najintensywniejszy trening komunikacyjny, ucząc się kodu językowego swojej grupy kulturowej poprzez naturalne naśladownictwo. Wielowymiarowy wpływ tych kontaktów objawia się w rozwoju społecznym i emocjonalnym, kształtowaniu osobowości i poczuciu dobrostanu.
Wychowanie przedszkolne stwarza optymalne warunki do niwelowania wszelkich dysproporcji językowych, oferując wsparcie tam, gdzie funkcje nie rozwijają się harmonijnie. Jako rodzice i opiekunowie musimy pamiętać, że mowa to nie tylko zestaw dźwięków – to bodziec, który wpływa na to, kim dziecko stanie się w dorosłym życiu. Wczesna czujność i wykorzystanie potencjału grupy rówieśniczej to najlepsza inwestycja w sukces i pewność siebie każdego młodego człowieka.