Stopy dziecka podczas karmienia – dlaczego warto zwrócić na nie uwagę?

Spis treści

stopy dziecka podczas karmienia

„Stopy dziecka podczas karmienia? A jakie to ma znaczenie?”. Drodzy moi – ogromne. Mogłoby się wydawać, że kończyny dolne nie mają nic wspólnego z zaspokajaniem głodu malucha. Prawda jest jednak taka, że całe ciało żuka to bardzo ważne komunikaty. Każdy ruch, każde napięcie to sygnały, które trzeba zinterpretować, jeśli pojawi się problem.

Dlaczego logopeda patrzy na stopy Twojego dziecka podczas karmienia?

Kiedy rodzic przychodzi do gabinetu logopedy, to tak na 99% nie spodziewa się pytania o stopy dziecka podczas karmienia. O ssaniu, o dźwiękach, o porach jedzenia – te pytania wydawałyby się naturalne, ale nie te o nogach. A to właśnie one powiedzą logopedzie, co może być przyczyną problemów z karmieniem. Ciało malucha nie wie, że ma leżeć spokojnie, więc najdrobniejszy ruch jest odwzorowaniem tego, co się dzieje. Nic nie ukrywa, wszystko jasno pokazuje.

Stopy dziecka podczas karmienia – ciało jako jedność, a nie osobne elementy

Żeby dziecko mogło spokojnie ssać, połykać i oddychać, cała reszta ciała musi mu w tym pomagać, a nie przeszkadzać. Miednica musi być stabilna, tułów musi mieć dobrą kontrolę, a barki i głowa muszą być ułożone tak, żeby nic nie blokowało przełykania. Stopy są ostatnim ogniwem tego łańcucha – i często pierwszym miejscem, w którym widać, że coś w tej organizacji nie do końca gra.

Jeśli dziecko podczas karmienia mocno prostuje nogi, napina stopy albo odpycha się nimi od Ciebie czy od fotelika, to często nie jest przypadek ani nadmierna ruchliwość. To ciało szuka dodatkowej stabilizacji, bo mu jej po prostu brakuje.

Co sprawdza logopeda, patrząc na stopy dziecka podczas karmienia?

1, Przede wszystkim napięcie. Rozluźnione stopy to dobry znak – ciało czuje się bezpiecznie i nie musi niczego kompensować. Stopy sztywno wyprostowane, palce mocno zaciśnięte albo odwrotnie – bezwładne i wiotkie – mówią mi coś więcej o tym, jak dziecko reguluje swoje napięcie mięśniowe w całościowo, nie tylko w samych nogach.

2. Patrzę też na symetrię. Zdarza się, że jedna stopa pracuje inaczej niż druga albo że całe ciałko dziecka lekko skręca się w jedną stronę podczas karmienia. Taka asymetria rzadko dotyczy wyłącznie nóg – często idzie w parze z tym, jak dziecko układa buzię i język, więc warto ją zauważyć wcześnie.

3. Ważna jest również obecność odruchów, które w tym wieku powinny już ustępować miejsca świadomej kontroli ruchu. Jeśli podczas karmienia dziecko reaguje całym ciałem – gwałtownie się prostuje, układa kończyny w nietypowy sposób – to sygnał, żeby przyjrzeć się temu bliżej, razem z fizjoterapeutą, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Kiedy warto się przyjrzeć stopom podczas karmienia, a kiedy naprawdę nie ma powodu do niepokoju

Dziecko, które raz czy dwa podczas karmienia podkurczy paluszki, to najzwyklejsza rzecz pod słońcem. Uwagę zwraca dopiero to, co się powtarza – uporczywe zaciskanie palców stóp przez całe karmienie, sztywne, deskowate nóżki, ciągłe odpychanie się stopami, wyraźna różnica między jedną a drugą stopą albo drżenie i gwałtowne ruchy, które nie mijają, kiedy dziecko się uspokaja.

To, co widzisz w domu, nie musi od razu oznaczać problemu. Może być efektem chwilowego dyskomfortu, refluksu, przeciążenia sensorycznego po intensywnym dniu albo po prostu trudności z koordynacją ssania i oddychania w danym momencie.

Nie zmienia to jednak faktu, że konsultacja z logopedą – nawet na wyrost – jest lepszym scenariuszem niż czekanie, aż sytuacja sama się zmieni. Wczesna interwencja = szybsze znalezienie rozwiązania problemu

Jedna obserwacja to nie diagnoza

I to jest chyba najważniejsze zdanie: nigdy nie oceniamy samych stóp w oderwaniu od reszty. Patrzymy na całość – jak dziecko ssie, jak oddycha, jak połyka, jakie ma napięcie w innych częściach ciała, jak rozwija się ruchowo. Dopiero taki pełny obraz pozwala powiedzieć, czy warto działać, i w jakim kierunku.

Jeśli coś Cię niepokoi w tym, jak Twoje dziecko zachowuje się podczas jedzenia – zaufaj sobie. Nikt nie zna Twojego żuka lepiej niż Ty. Zawsze lepiej zapytać specjalistę i usłyszeć „wszystko w porządku”, niż mierzyć się każdego dnia z rosnącym niepokojem.

Dlaczego warto zwracać uwagę na stopy podczas karmienia?

1. Bo to może być tylko maluteńki problem, bardzo prosty do usunięcia.

2. Bo to może być początek późniejszych problemów z rozwojem mowy.

Żeby było jasne – nie każde dziecko, którego stopy podczas karmienia są nadmiernie napięte lub wiotkie będzie miało opóźniony rozwój mowy albo wadę zgryzu. Niektóre maluchy po prostu potrzebują wsparcia fizjoterapeuty, bo w ostatniej fazie ciąży były nieprawidłowo ułożone albo poród trwał dłużej niż powinien. Inne natomiast powoli wykazują cechy, nad którymi można zacząć pracować z logopedą. Stąd moje niekończące się powtarzanie, że do logopedy można przyjść już z noworodkiem – z jasnym problemem, podejrzeniem nieprawidłowości lub „na wszelki wypadek”.

Co chciałabym, żebyś zapamiętał* 

Stopy podczas karmienia to ważny element całej układanki. Zwracaj na nie uwagę jako rodzic i dmuchaj na zimne. Jeśli cokolwiek, nawet najdrobniejsza rzecz wzbudza Twoje wątpliwości – umów się do specjalisty. Problemy z karmieniem mogą być zwiastunem późniejszych problemów, takich jak ORM, ale nie muszą. Mogą być tylko efektem przebodźcowania, wynikiem napięć mięśniowych albo… przerwanej drzemki. 

Dlatego głęboki wdech i wydech <3

Uściskuję Was najmocniej na świecie.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy napięte stopy podczas karmienia zawsze oznaczają problem z rozwojem mowy?

Nie zawsze. Napięcie stóp to jeden z wielu sygnałów, które logopeda bierze pod uwagę razem z oceną ssania, oddychania i napięcia całego ciała. Samo w sobie nic jeszcze nie przesądza.

Co robić, jeśli zauważę, że dziecko cały czas zaciska palce u stóp podczas jedzenia?

Obserwuj, czy to się powtarza i czy towarzyszą temu inne sygnały, na przykład trudności z połykaniem albo częste krztuszenie się. Jeśli tak – umów wizytę u neurologopedy lub fizjoterapeuty dziecięcego, żeby ocenić to całościowo.

 

Czy stopy dziecka mają realny związek z tym, jak będzie mówiło?

Pośrednio tak. Prawidłowe napięcie mięśniowe całego ciała, w tym stóp, wpływa na stabilizację potrzebną do pracy narządów mowy. To dlatego neurologopedzi patrzą na dziecko całościowo, a nie tylko na buzię.

W jakim wieku warto zwrócić na to uwagę?

Już od pierwszych miesięcy życia, najlepiej przy okazji wizyt kontrolnych albo jeśli obserwujesz trudności podczas karmienia – niepokój, płacz, krztuszenie się czy właśnie wyraźne napięcie w ciele.

Justyna Wolak – neurologopedaO autorce

Justyna Wolak, neurologopeda, wykładowca akademicki, pedagog specjalny, przedszkolny i wczesnoszkolny. Twórczyni kursów online dla rodziców i logopedów na platformie eduwolak.pl. Prowadzi profil Logopeda Lublin Justyna Wolak, obserwowany przez ponad 59 tysięcy rodziców i specjalistów.

Kursy on-line